Polk Audio Magnify Mini – mały wariat.

POLK AUDIO MAGNIFY MINI

 

Magnify Mini to najmniejszy soundbar jaki dotychczas spotkałem. Wielkość wcale jednak nie przekonała mnie do tego żeby zabrać się za jego testy, za to opinia, jaka „krąży” o nim po rynku brzmiąca „mały ale wariat” już tak.

 

Ten mały wariat to rzeczywiście urządzenie, które może nieco zmylić. Sam soundbar wygląda jak nieduży głośnik bezprzewodowy i absolutnie nie kojarzy się ze standardowymi, topornymi soundbarami.

To co wam widzicie powyżej, to tylko część zestawu. Jednostka centralna z całą elektroniką, sześcioma głośnikami i wszelkimi podłączeniami. W komplecie znajdziemy jeszcze bezprzewodowy subwoofer, pilot zdalnego sterowania oraz wszelkie niezbędne okablowanie.

Kolorystyka czarna- subwoofer cały wykonany z tworzyw sztucznych, obły z niedużym logiem marki na górze. Jednostka centralna, z każdej strony otoczona materiałem akustycznym, na górze tworzywo sztuczne a panel z przyciskami do sterowania, pokryty gumą. Cienka srebrna obwódka dodająca stylu i to wszystko.

A najfajniejszą częścią zestawu jest chyba pilot. Serio i wygląda ładnie i świetnie leży w dłoni a dodatkowo, wszelkie przyciski są wyprofilowane, dlatego już po chwili możemy z niego korzystać na wyczucie i bez problemu znajdziemy każdą funkcję.

Jak to amerykański sprzęt, ma być łatwy w użytkowaniu.

Funkcjonalność

Podłączenie do telewizora może odbywać się za pomocą trzech wybranych typów złącz. Do starszych modeli bez problemu podłączymy się za pomocą mini jacka lub wejścia optycznego. Wszystkie nowe telewizory najlepiej jednak połączyć za pomocą złącza HDMI z ARC – wystarczy odnaleźć na telewizorze wejście HDMI, również oznaczone ARC. Podłączyć i już będzie wypuszczał dźwięk na nasz soundbar.

Cały czas pisze o tym sprzęcie, określając go jako soundbar. Rzeczywście takie jest jego główne przeznaczenie, jednak uważam że to określenie jest nieco krzywdzące, dlaczego ?

Magnify Mini posiada wbudowany moduł bluetooth przez który możemy podłączyć dowolny smartfon, tablet czy komputer i odtwarzać na nim muzykę.

Dalej, jest tu złącze rj45 do internetu, możemy również połączyć się z naszą siecią bezprzewodowo. Co nam to daje ? Samo podłączenie internetu jeszcze nic ale moduł audio Google Cast pozwala na przesyłanie muzyki po sieci bezpośredni z naszych urządzeń mobilnych jak i serwisów streamingowych jak np. Spotify lub radia internetowego.

Czyli mamy tu do czynienia nie tylko z urządzeniem do poprawy dźwięku z telewizora, jest to uniwersalny, sieciowy system audio.

Poza tym, to urządzenie jest bardzo małe. Przecież coś takiego spokojnie możemy postawić na biurku obok komputera i używać jako dobrej klasy głośników komputerowych. A uwierzcie brzmi to znacznie lepiej niż popularne systemy komputerowe 2.1.

Wróćmy jednak do standardowego podłączenia :

Gdy podłączymy już sprzęt do prądy i tak jak ja, jednym kablem hdmi do telewizora, właściwie od razu można korzystać. Na pilocie mamy kilka ciekawych elementów na które należy zwrócić uwagę. Poza podgłaszaniem i przyciszeniem mamy jeszcze dwie ważne regulacje – jedna odpowiadająca za niskie tony – która po prostu podgłasza subwoofer względem jednostki centralnej a druga to Voice Adjust – Ładnie nazwana technologia odpowiadająca za zrozumiałość mowy. Dla każdego kto trochę zna się na dźwięku jasne jest że jest to po prostu płynna regulacja pewnej części średnich tonów, które najczęściej słyszymy właśnie w dialogach.

Poza tym ustawiamy sobie tryby dźwięku, predefiniowane dla filmu, muzyki oraz sportu.

Czas na wrażenia dźwiękowe.

Łącznie 150 watt mocy wzmacniaczy, te oczywiście muszą być małe więc pracują w klasie D.

Jednostka centralna wyposażona łącznie w 6 głośników. Cztery śedniotonowe głośniki o średnicy 57 mm i dwa 12mm tweetery.

Subwoofer Oparty na jednym 16,5 centrymetrowym głośniku z systemem bass refleks. O ustawienie go nie musicie się specjalnie martwić bo jest on podłączany bezprzewodowo, wystarczy wpiąć do prądy, nie trzeba nic konfigurować i wszystko działa.

Słysząc opinię że jest to mały wariat spodziewałem się dobrej energii, ale nie aż takiej.

Subwoofer mimo niewielkich rozmiarów świetnie sobie radzi z niskimi tonami, wszelkie efekty uderzeń czy wybuchów odwzorowywane są tak żę potrafi przejść gęsia skórka. Średnica i góra nie są aż tak wysunięte do przodu, chociaż dialogi rzeczywiście słyszalne są bardzo dobrze i ciężko czepiać się jakiś konkretnych braków.

Oczywiście dla purystów dźwiękowych należy się wyjaśnienie. Chwaląc brzmienie absolutnie nie porównuje go do typowego zestawu kina domowego z amplitunerem na czele i dużymi kolumnami głośnikowymi. Wiadomo że to nie ta liga. Jednak jak na soundbar, tym bardziej tak nieduży – jest naprawdę świetnie.

Muszę przyznać zę szczególną sprawnością zaskoczył mnie subwoofer, który daje dużo mięsistych basów i część tej niższej średnicy. Widać żę dobrze uzupełnia się z jednostką centralną.

Ostatnia rzecz czyli efekt suroound, czy jest? W równych pomieszczeniach, działa bardzo dobrze.